Data ukończenia: 17 czerwca 2017
Data utworzenia recenzji: 23 lipca 2017
Recenzja:
Chociaż lubię postaci i bohaterów, tego tomu zdzierżyć nie mogłem. Wszystkie jego grzechy opisałem już w poprzednim. Jest to nadal kontynuacja Tenkaichi Budokai, który jest rozwleczony na kolejny tom i... jeszcze nieskończony.
Problemem wynudzenia spowodowany jest tym, że bardzo często zaczynałem oglądać serial Dragon Ball od początku (nigdy go nie obejrzałem do końca), a sam turniej jest już wałkowany przeze mnie może po raz piąty. Te epizody znam już na pamięć i za każdym razem pamiętam "okienko" po "okienku" każdej z tych walk.
Na pewno dla osób, które widzą to po raz pierwszy jest to rzeczywiście ciekawe i humorystyczne doświadczenie. Ja już miałem dosyć tłumaczenia Kuririna i Jackie Chuna, jak wykonane zostały ciosy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz