
Data ukończenia: 3 marca 2018
Data utworzenia recenzji: 17 lipca 2018
Znów zrobiłem sobie mały prezent i zakupiłem drugi tom przygód liska i dzika. Szczerze powiedziawszy oficjalnym argumentem była chęć zbierania książek mojemu synowi. Od urodzenia wszczepiam mu zamiłowanie do lisów (ma od cholery ubranek i zabawek z tym zwierzakiem), więc i ten sympatyczny w komiksie musiał się znaleźć w zbiorach. Nieoficjalnym argumentem jest moja ciekawość, jak pani Kołomycka poradziła sobie z ciężkim zadaniem, jakim jest napisanie fabuły kontynuacji kapitalnej pierwszej części.
Po opuszczeniu swojej jabłonki, lisek i dzik wyruszyli w podróż "przed siebie" i uczą się życia na podstawie bardzo prostych przygód. W tym tomie mają okazję poznać świetliki i foki, a także zmierzyć się z pogodą.
Pomimo tego, że komiks jest bardzo sympatyczny - cierpi na ból istnienia sequela... Wszystko trzyma się kupy, ale nie ma tego efektu świeżości. Postacie są niesamowicie urocze, pomimo ogromu świata - historie są kameralne. A jednak, "Najdalej" wydaje się być wyciszeniem, przed czymś większym. Mam taką nadzieję przynajmniej, bo jestem bardzo zainteresowany trzecią częścią, druga zaś - pozostaje na razie w cieniu debiutu.

