Data ukończenia: 30 czerwca 2014
Data utworzenia recenzji: 30 czerwca 2014
Recenzja:
Nie wiem, czy ktoś urodzony w latach osiemdziesiątych miał możliwość przegapienia tego autora. Nawet osoby na bakier z historią latały z tymi książkami i czerpały przyjemność podczas czytania "Strrrasznych historii". Sam miałem dwie: o Rzymianach i Grekach, choć pamiętam, jak rodzicielka sugerowała mi, żeby wybrać jedną inną, np. o Egipcjanach. W czwartej i piątej klasie byłem tak zafiksowany na punkcie bogów tamtych lat, że musiałem mieć akurat te dwa tomy.
Dziś Grecja kojarzy mi się z leniwą reprezentacją piłkarską i catenaccio, jednak gdy zobaczyłem po złotówce "Greckie opowieści" wróciłem do swego dziecięcego świata. "Trojański kłamca" to cieniutka książeczka, która bardziej zaspokoi dzieci, niż dorosłych (w przeciwieństwie do "Strrrasznych historii"). Opowieść o pieśniarzu Acheronie jest bogato ilustrowana, ale niestety na tyle krótka, że starczy na jedno posiedzenie.
Nie zostawia tego wspaniałego zachwytu, okropieństwa i innych ambiwalentnych uczuć, które towarzyszyły w starszej serii Deary'ego. Ot, historia opowiedziana w taki sposób, by dzieci zainteresowały się doroślejszą wersją, a dorośli zatęsknili za starymi czasami, gdzie historia jeszcze coś znaczyła i nie kojarzyła się z kulturoznawstwem (bezrobociem).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz