sobota, 31 maja 2014

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Danaidy
















Data ukończenia: 31 maja 2014

Data utworzenia recenzji: 31 maja 2014

Recenzja:

Po raz kolejny walczyłem z czasem i próbowałem stworzyć recenzję książki, którą aktualnie mam na tapecie. Problem w tym, że jej nie przeczytałem! Ale mam ja swoje sposoby na łatanie dziur! Wziąłem najcieńszą broszurkę, jaką miałem pod ręką, przeczytałem, a że padło na "Danaidy" to i sam sobie dobrej wiadomości nie mam...

Pamiętam , jak jeszcze w gimnazjum katowano mnie wierszami, fraszkami itp. Nie potrafiłem pokochać takich tworów. Owszem, Mickiewicz pięknie pisał, a i Tuwim poprawiał mi humor. Są to jednak wyjątki, bo z pozostałymi autorami nie miałem nawet chwili wspólnej myśli. Czytając te małe lub większe (po)tworki nie skupiałem się na treści, przekazach, czy na czymkolwiek, co miało być jakimś przesłaniem. Myślami uciekałem w świat bez smętów i marudzenia. Ktoś kiedyś mi powiedział, że na taką poezję to trzeba dorosnąć.

No i oto jestem. Zarost pięć razy mocniejszy niż w czasach gimnazjum, przeszedłem mutację, a niektóre mięśnie prężnieją mi bardziej okazale niż czternaście lat temu mógłbym sobie wyobrazić. Z takim "bagażem", mogę tylko stwierdzić, że... nadal nie dorosłem do poezji.

Myślami byłem gdzie indziej, fraszki mnie tylko trochę zainteresowały, ale poza tym, znalazłem się na nieodpowiednich stronicach. I nawet nie chciałbym opinii wystawiać krytycznej, bo to nie miałoby sensu!

Nie mój świat. Nie zrozumiałem. Nie potrzebowałem tego. I po prostu: do widzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...