niedziela, 3 listopada 2013

Günter Grass (Artur Knoff) - Historie
















Data ukończenia: 27 października 2013

Data utworzenia recenzji: 3 listopada 

Recenzja:

Od kilkunastu tygodni "męczę się" z książką "Raz w roku w Skiroławkach". O tym szerzej w następnej recenzji. Tymczasem, wzięli mnie do wojska, na dwa miesiące. Myślałem, że da radę zakończyć Nienackiego w takim czasie. Niestety natłok obowiązków, egzaminy na podporucznika i sam Wrocław pokazał, że stać mnie tylko i wyłącznie na krótką formę.

Zabrałem ze sobą "Historie" Günter Grass'a. Książeczka zawiera czterdzieści kilka stron i niewielką ilość tekstów, a co za tym idzie, powinienem ją przeczytać o wiele szybciej niż jakąkolwiek inną w tym roku. Nie spodziewałem się czegoś rewelacyjnego, ale też miałem lekką nadzieję, że twórca "Blaszanego bębenka" zostawi mnie z czymś więcej na twarzy, niż z poirytowaniem...

Napisane pod pseudonimem krótkie historie, nie wnoszą zupełnie nic do mojej mózgownicy. Wyjęte niczym z wywiadów z kolorowych gazet fragmenty wypowiedzi, które składają się na poszczególne opowieści. Nędza!

Po tygodniu nawet nie pamiętam, o czym był którykolwiek epizod... Przypomina mi się scena z "Sensu życia według Monty Pythona", kiedy "zużyta" rodzeniem dzieci kobieta podczas zmywania naczyń urodziła kolejne i nawet tego nie zauważyła. Krótkie formy przeczytałem szybko, bezinwazyjnie i bez zainteresowania. Polecić nie mogę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...