środa, 23 lutego 2011

Joseph Heller - Paragraf 23
















Data ukończenia: 26 czerwca 2008

Data utworzenia recenzji: 26 czerwca 2008

Recenzja:

Tytuł oryginału: "Catch As Catch Can". 

Jest to zbiór opowiadań, który jest podzielony na 4 części. Wydany pośmiertnie przez syna/córkę i jego/jej meża/żonę (gdzieś zgubiłem tę informację, ale i tak nieważna jest). Książka zainteresować powinna raczej miłośników Hellera, tak jak w przedmowie napisane jest: "Literaccy adepci mogą nabrać śmiałości, śledząc okres, kiedy Heller sam był adeptem i uczył się pisać jak Joseph Heller". 

Pierwsza część to opowiadania publikowane. Są to ponoć wszystkie opowiadania, które nie doczekały się wydania w jakiejkolwiek książce, ale zagościły na łamach Playboya i innych czasopism. Obejmuje ona dzieła od 1945 do 1990 roku.

Muszę przyznać, że czyta się je naprawdę nieźle. W większości są to opowiadania o bukmacherach, narkotykach, młodzieńcach, a o dziwo o wojsku tak wiele nie ma. Jedynie "Uwaga, bukmacherzy!" jest bardzo słabym lub w ogóle nie załapałem klimatu tego opowiadania, lecz trudno mieć pretensje, jeśli weźmie się pod uwagę, że było to napisane w ramach zaliczenia angielskiego na studiach (ja bym mu po tym nie zaliczył). Pozostałe są bardzo dobre, ale wyróżnić trzeba 5 ostatnich z tego działu: "Dziennik pokładowy MacAdama", który mocno przyczynił się do napisania "Paragrafu 22"; "Pozdrowienia od taty" - rozdział wycięty z "Paragrafu 22", w którym znajdują się listy do Nately'ego, jak dla mnie dobre, ale rzeczywiście można było sobie darować to; "Paragraf 23: Yossarian żyje", czyli preludium do "Paragraf 22 bis: Ostatni rozdział", po przeczytaniu mam obawy przed tą książką; "Dzień, w którym odszedł Bush" kontynuacja "Paragrafu 23...", ale troszkę inny niż zwykle, bo porzuca bohaterów "Paragrafu...", a zajmuje się Bushem seniorem. Kapitalny wywiad!

Na osobną uwagę zasługuje "Yossarian przetrwa", który został wycięty z nieznanych powodów. Ponoć nawet Heller nie zdawał sobie z tego sprawy, że nie umieszczono tego rozdziału w książce. Powiem jedno, jak w autobusie czytałem książkę, to tyle rechotałem, że aż mi głupio było dojechać do domu. Najlepsze opowiadanie z całego zbioru. Jakby ktoś nie wiedział, "hubba, hubba" to dźwięk wydawany przez ochoczego borsuka. 

Druga część zbioru to opowiadania niepublikowane. I muszę stwierdzić, że niezła ciekawostka, ale czuć że jest to niedopracowane. Pomysły dobre, ale brak pointy. 5 bardzo ciężkich opowiadań, które są najsłabszym ogniwem tego zbioru. 

Trzecia część to "Proces Clevingera" - zrobiony na sztukę jeden rozdział z "Paragrafu 22". Kto był kiedyś na sztuce teatralnej "Paragrafu 22" to pewnie wie, o co chodzi, bardzo dobrze to zrobione i to przez samego Hellera, który ułatwił zadanie reżyserom. 

Czwarta część to eseje, dotyczące głównie "Paragrafu 22". Łącznie 5. Jeden opowiada o tym, jak Heller z rodziną szukał we Włoszech tego, co było bombardowane przez niego podczas wojny. Drugi, prześmieszny, mówi o perypetiach związanych z ekranizacją książki (tak nudną rzecz, tak śmiesznie opisać to tylko Heller potrafi). Trzeci opowiada o powstawaniu książki. Czwarty mówi o tym jak Heller miał 21 lat i był durny podczas wojny. A piąty pokazuje Coney Island (miejsce gdzie się wychowywał) z punktu widzenia dorosłego mężczyzny. 

Ogólnie, całkiem ciekawy pomysł, by po śmierci zebrać wszystko w jedną całość i przekazać miłośnikom. Dobrze się bawiłem i mieszane uczucia mam może tylko do tych niepublikowanych, ale jak sama nazwa wskazuje, Hellerowi też coś z nimi nie pasowało, poza tym to jest ciekawostka, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. 

Dla miłośników Hellera pozycja obowiązkowa, dla miłośników "Paragrafu 22" pozycja obowiązkowa, przeciwników i tak nic nie skłoni do sięgnięcia po tę książkę.


Opinia po trzech latach:

Odświeżyłem sobie po kilku latach, w związku z przeczytaniem "Paragrafu 22" i rozpoczęciem "Paragrafu 22 bis", te ważniejsze opowiadania. "Yossarian przetrwa" jest fenomenalny, za każdym razem, kiedy go czytam. Cała reszta, kręcąca się wokół "Paragrafów..." już niekoniecznie.

Te dotyczące "Paragrafu 22 bis", traktowane są, jako zapowiedź do powieści. Czegoś im przez cały ten czas brakuje. Jednak, jak zasiadłem do "Ostatniego rozdziału", zauważyłem, że są wykorzystane wszystkie te krótkie opowiadania. Są wszystkie poprawione i mają nawet elementy humorystyczne, co w pierwowzorach też było, ale bardzo słabo rozwinięte. Wydaje mi się, że te opowiadania traktujące o "Paragrafie 22 bis" były jedynie słabymi schematami, które później ewoluowały w "Ostatni rozdział".

Jeśli jest warta polecenia, to tylko fanom "Paragrafów". To istna kopalnia wiedzy, ciekawostek i rozdziałów, które nigdzie indziej nie były publikowane. Jakość pozostałych opowiadań niestety nie jest zachwycająca, ale tak jak pisałem kilka lat temu - przyklasnę, każdemu zbiorowi wszelkich tekstów skupionych w jednym tomie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...